Choć ten się nie powiódł, nie złamało to silnej i bezwzględnej kobiety mafii. Przed organami ścigania ukrywała się przez 11 lat. Była nieuchwytna. Raz, gdy była blisko zatrzymania, w ucieczce pomógł jej ksiądz, który był zaufanym spowiednikiem rodziny Cutolo.
rodzina o mafii serial - krzyżówka. Lista słów najlepiej pasujących do określenia "rodzina o mafii serial": KLAN ANDRZEJ YAKUZA MARIAN OJCIEC ADAM MAREK TOMASZ ANNA RAFAŁ ROMAN ROBERT ZIĘBA BONANZA WOJCIECH ELŻBIETA HALINA TADEUSZ SAGA DOM. Słowo.
To 6-cio odcinkowy serial dokumentalny z 2021 roku, który opowiada historię walki z mafią na Sycylii przez pryzmat działań bardzo konkretnych osób. Wyspa może pochwalić się odważną koalicją „antymafijną”, jednak co się dzieje, gdy ci, którzy próbują obalić zorganizowaną przestępczość, są oskarżani o to, że sami są
Operacja o kryptonimie „Rinascita-Scott” doprowadziła do rozpoczęcia największego od 30 lat procesu włoskiej mafii. Odbywa się on w olbrzymim nowoczesnym bunkrze (ponad 3 tys. m kw
Prokurator w poniedziałek podczas procesu ok. 20 mafiosów poinformował, że Raffaele Imperiale, boss neapolitańskiej mafii narkotykowej, oddał władzą Włoch swoją wyspę, znajdującą się
Zkuste výjimečný seriál o kalábrijské mafii. Dobré matky jsou zároveň špatné gangsterky. To asi tak nějak tušíte a šestidílný italsko-britský seriál Dobré matky, který měl počátkem dubna premiéru na kanálu Disney +, vám to jen potvrdí. Uvidíte v něm mafii trochu jinak, než jak ji znáte ze seriálů Gomora a
Autor dokumentu przedstawia świat włoskiej mafii od kobiecej strony. Bohaterki filmu przeszły do historii, stając na czele najbardziej znaczących organizacji przestępczych Włoch. Odcinek 5
Mocny reportaż „Superwizjera” o kulisach mafii lekowej. W minioną sobotę telewizja TVN24 wyemitowała reportaż dziennikarek programu „Superwizjer”, dotyczący funkcjonowania w Polsce „mafii lekowej”. Pokazano w nim rolą, jaką w stworzeniu odwróconego łańcucha dystrybucji odegrali dwaj warszawscy adwokaci, z których jeden
Opisy. (3) "Odwróceni" jest serialem sensacyjnym inspirowanym prawdziwymi wydarzeniami. Dobro i zło, miłość i zdrada, życie oraz śmierć to główne tematy serialu. "Odwróceni" to 13 odcinkowa historia o losach bezwzględnego gangstera i policjanta. Osoby z pozoru tak różne łączy jedna rzecz. Miłość i przywiązanie do rodziny, a
KajaB. opis użytkownika. Południowy Boston, lata 70. XX wieku. Agent FBI John Connolly ( Edgerton) namawia irlandzkiego gangstera Jimmy'ego Bulgera ( Depp) do współpracy z FBI. Jej celem jest pozbycie się wspólnego przeciwnika - włoskiej mafii. Obraz opowiada historię tego bestialskiego przymierza, które wymyka się spod kontroli.
8ZSv. Współczesna telewizja stała się miejscem, w którym twórcy bez skrępowania mogą mówić własnym językiem. To właśnie seriale wytyczają drogę kinu i zmieniają mody narracyjne. Dwie najnowsze produkcje o mafii zrywają z jej mitologicznym wymiarem rozpoczętym w „Ojcu chrzestnym”. W ostatnich latach to właśnie mały ekran przekracza kolejne granice pokazywanej przemocy, która jeszcze kilka lat temu była niewyobrażalna nawet w kinie. Serial „Walking Dead” unaocznia przemoc jak w kinie z popularnego w latach 70. w USA gatunku Grindhouse, który kilka lat temu został wskrzeszony przez duet Tarantino/Rodriguez. Przemoc w takich produkcjach jest tak szokująca, że przeradza się w groteskę rodem z innego spektakularnie odgrzewającego kicz lat 80. serialu „Ash vs martwe zło”. Z drugiej strony twórcy seriali sięgają po inny rodzaj realizmu. Dzięki paradokumentalnej albo reporterskiej stylistyce jeszcze dokładniej przybliżają widzowi opowiadaną historię. Nie rezygnują przy tym z obrazowej przemocy, która, co jednak bardzo istotne, bardziej odstręcza od głównych postaci, niż buduje ich atrakcyjny wymiar. Na naszym rynku w niewielkim odstępie czasu pojawiają się kontynuacje dwóch głośnych na Zachodzie produkcji. Obie opowiadają o świecie, który do niedawna mogliśmy znać jedynie z podlanych mitologią filmów albo ewentualnie reporterskich książek. Pokazywana włoska „Gomorra” i amerykański, choć nakręcony w 80 proc. po hiszpańsku, „Narcos” to bez wątpienia najwybitniejsze, lecz i najoryginalniejsze seriale o zorganizowanej przestępczości ostatnich lat. „Gomorra” to mocna, do bólu realistyczna, gęsta i znakomicie zagrana produkcja opowiadająca o świecie, którego jako turyści w słonecznej Italii nie oglądamy. Serial oparty na książce ukrywającego się przed neapolitańską kamorrą dziennikarza Roberta Saviano rozbija wszystkie mity o mafii, do których nas przyzwyczaiły kino i popkultura. Widz na koniec zostaje z pytaniem: »Ale jak to? Myślałem, że ci goście mają niezwykłe życie?« Bzdura. Ich życie to gówno, są jak szczury w pułapce -mówił w jednym z wywiadów dziennikarz, na którego mafia wydała wyrok śmierci. Włoski serial wpisuje się w modę na realistyczne opowieści o przestępczości zorganizowanej. Legendarna już „Rodzina Soprano”, która była przełomem w telewizji i wprowadziła wielkie kino na mały ekran, też szła w realizm, ale wciąż opierała się na mitologii gangstera o włoskich korzeniach. Mitologii wyrosłej z kina głównie Coppoli, choć trochę również późnego Scorsese. Chodzi o wizerunek mafiosa zajadającego się spaghetti, pijącego wino i palącego kubańskie cygara. W „Gomorze” donowie nie mają twarzy dystyngowanego Vita Corleone ani nawet jego brutalnego wnuka Vincenta. Ba, nawet prostacki Tony Soprano tutaj uchodziłby za przyjemniaczka. Upodabnia to tę opowieść do „Narcos”, którego druga seria miała niedawno premierę na Netflixie. „Narcos” opowiada o życiu Pablo Escobara (Wagner Moura), kartelowego bossa, który niemal został prezydentem Kolumbii i jako lokalny Robin Hood trafił do kongresu. Przez lata terroryzował Kolumbię, prowadził totalną wojnę z jej władzami i w końcu zaszczuty jak szczur w pułapce z wywiadu Saviano został zastrzelony przez agenta DEA (Boyd Holbrook) na dachu budynku, w którym się ukrywał. Escobar zginął w 1993 r. jako biedak. Opuszczony przez przyjaciół, tęskniący za ukrywającą się rodziną nie przypominał króla kokainy, który miał w pewnym momencie majątek wyceniany na 30 mld dol. Serial ma wymowę smutnie cyniczną, którą widzieliśmy też w wybitnym filmie „Sicario”. Twórcy stawiają tezę, że wojny z kartelami narkotykowymi wygrać się nie da tak długo, jak ludzie nie przestaną się szprycować narkotykami. W końcu na miejsce rozbitego kartelu z Medellín pojawiło się kilka karteli jeszcze lepiej zorganizowanych i brutalniejszych. Istotą tej historii jest jednak to, że Escobar nie jest odrażającym gangsterem. Choć jest pokazany jako człowiek kochający swoją rodzinę, szczerze cierpiący z powodu jej straty, to jego zbrodnie są odrażające. Hipokryzja i brutalność oraz upadek godny Tony’ego Montany z „Człowieka z blizną” odzierają wizerunek gangstera z wyobrażenia, jakie wykreowało kino, lecz także uliczny amerykański rap. Opływający w dostatek chłopcy z ulicy ostatecznie nie kończą na szczycie. Ich upadek jest bolesny, banalny i niestety rzadko bywa przestrogą dla kolejnych pokoleń naśladowców. Niemniej czasami ci „chłopcy z ferajny” przez całe życie żyją w rynsztoku, którego są samozwańczymi królami. Getto zamiast słonecznej Sycylii W ciemnych, śmierdzących, odrapanych neapolitańskich blokowiskach Scampia rządzi ’o Sistema — układ obejmujący każdy aspekt życia mieszkańców. Mafia stworzyła tam mikrokosmos, betonową dżunglę, z której wyciąga swoje macki na cały świat. Brutalność, bezwzględność wobec kobiet i dzieci ma zapewnić kamorze wygraną wojnę z sycylijską cosa nostrą czy kalabryjską ‘ndranghetą. W 2015 r. w całych Włoszech spadła liczba zabójstw. Jednak nie w Neapolu, gdzie popełniono ich więcej niż w poprzednich latach. „Zobaczyć Neapol i umrzeć” — pisał Goethe. Włoski serial, który podbił serca krytyków na całym świecie po premierze w 2014 r., doskonale te słowa obrazuje. Szczególnie mający w tym miesiącu polską premierę jego drugi sezon. „Gomorra” to wiwisekcja organizacji, której wpływy odkryto nawet w Polsce. Obraz mafii jest pozbawiony najmniejszego lukru. Przyjaciele mordują się bez mrugnięcia okiem, dla dobra organizacji eliminują też swoje kochanki i żony. Jednocześnie bandyci nie są oderwani od typowo włoskiej miłości do matki, Kościoła i wizerunków katolickich świętych. Podobnie jak w „Narcos” dostajemy obraz walki wewnątrz społeczności pozbawionej szekspirowskiego dramatyzmu znanego z „House of Cards” czy „Sopranos”. Na ulicach Neapolu rządzi uliczny kodeks. Brutalnie przyziemny. Kamorra to organizacja przestępcza bez zasad. Rekrutuje dzieci, truje własne środowisko naturalne i nie zwraca uwagi na więzy krwi Kamorra tak mocno weszła w krwiobieg tego miejsca, że nie może ono już egzystować w oderwaniu od ustalonych przez bandytów reguł. Te reguły poznają już dzieci. Zostają zwerbowani, kiedy tylko potrafią dochować wierności klanowi. Mają wtedy od 12 do 17 lat, ich ojcowie i bracia często należą do klanu, wielu chłopców pochodzi z rodzin bezrobotnych. Są nowymi żołnierzami klanów kamorry neapolitańskiej” — tłumaczył w swojej książce Saviano. Z dala od Hollywood W finale pierwszej serii klan Savastano zostaje rozbity. Z więzienia udaje się wydostać Don Pietro (Fortunato Cerlino), ale rodzina kierowana przez jego żonę Immę (Maria Pia Calzone) i przeobrażającego się z nieudacznika w mafijnego siepacza syna Genarra (Salvatore Esposito) zostaje zdradzona przez zaufanego i zabójczo ambitnego Ciria (Marco D’Amore). Rodzina chce odbudować wpływy na ulicach. Jednak narasta konflikt w jej środku. Lekceważony przez lata przez surowego, lecz kochającego ojca Genarro wypracował sobie pozycję wśród innych rodzin i klanów. Czy pokonają oni synowsko-ojcowską rywalizację, by przeciwstawić się rosnącym wpływom zwierzęcego Ciria? W Neapolu działa dziś ponad 100 klanów. Codziennością są strzały z kałachów, uliczne bomby, koktajle Mołotowa i trupy znajdowane w każdym zakamarku miasta. „Musimy przestać traktować Neapol jak normalne miasto. Tak nie jest. Neapolitańczycy schylają głowy pod kulami, nie można ich porównać z mieszkańcami jakichkolwiek innych włoskich miast” — mówił na początku tego roku w jednym z wywiadów Saviano. Ten serial doskonale oddaje specyfikę zabytkowego miasta. Po masowych aresztowaniach starej gwardii szefów klanów do władzy doszli brutalni i głodni sukcesu młodzi bezideowi wychowankowie. Wojna o przywództwo przybrała taki rozmiar, że na początku tego roku na ulice Neapolu wkroczyła armia. Serial „Gomorra” unika hollywoodzkiej maniery opowiadania takich historii. To raczej reporterskie wejrzenie w przytłaczające blokowiska Neapolu, na których rządzą uliczny rozsądek i pieniądze. Tak eksploatowany w historiach o włoskiej mafii honor trzeba schować pod naporem banknotów i wizji zdobycia kolejnych obszarów władzy. Po co? Nie tylko dla nakarmienia własnego ego, lecz po to, by móc zrealizować sen prostaczka o bogactwie. Dlatego gangsterzy obrzydliwie opływają w biżuterię, rozbijają się drogimi furami i kupują złote trony, umieszczając je nawet w najmniejszych mieszkaniach. odrażający wizerunek gangstera Istotne jest to, że autorzy serialu nie budują pozytywnego wizerunku gangstera. Owszem, pokazują jego łzy, miłość do własnych dzieci i rodziców czy przywiązanie do katolickiej symboliki (przeszywająca scena mordu jednego z donów na kościelnej posadzce). Gdy jednak zaczynamy czuć nutkę sympatii to bohaterów, szybko się przekonujemy, z jak bezwzględnymi siepaczami mamy do czynienia. Dokładnie ten sam zabieg zastosowali twórcy serialu o Escobarze. Autorzy „Gomorry” bardzo subtelnie zaznaczają różnicę między kierującą się resztkami honoru starą gwardią gangsterów a przepełnionymi nihilizmem i hedonizmem młodymi wilkami. Nie jest to jednak obraz czarno-biały. Wyrośli z lat 80. i 90. gangsterzy ograniczali swój zasięg do południa Włoch, dostarczając jedynie narkotyki całej Europie. Młodzi chcą zdobyć stolicę Italii i zapuszczają się na inne kontynenty, pragnąc je kontrolować. Jednego nie mogą pozbyć się jednak wszyscy. Bez względu na ilość posiadanych dóbr i kasy w środku pozostają prostymi chłopakami ze Scampi. To ta dzielnica naznacza całe ich życie. Wyrwanie się z jej szponów jest w zasadzie niemożliwe. W USA stuprocentowi Sycylijczycy (tzw. wąsate Piotrki) musieli zostać dopiero zgładzeni przez włosko-żydowski syndykat, by powstała organizacja znana z amerykańskich produkcji. Specyfika południa Italii na taki zabieg jednak nie pozwoli. Do tego dochodzi problem błędnego koła. Władze miasta i znawcy specyfiki Neapolu podkreślają, że interweniować należy u źródeł. Zapewniając pracę bezrobotnym, którzy mają do wyboru albo emigrację za granicę (neapolitańczycy znajdują ją nawet w moim rodzinnym Olsztynie), albo wpadnięcie w objęcia mafii. Jak to jednak zrobić, skoro włoski system jest absurdalnie zbiurokratyzowany, a większość prywatnych firm i tak jest kontrolowana przez klany? Tylko kamorra jest gwarantem pracy w Neapolu. Tak jak w „Narcos” widać, że walka z narkotykami jest możliwa tylko przez brak ich konsumentów, tak w „Gomorze” zarysowany jest smutny obraz włoskiego węzła gordyjskiego. Gdzie diabeł mówi dobranoc Dzielnica Scampia siedząca w każdym z „bohaterów” tego przenikliwego serialu to świat rządzący się totalnie innymi prawami, w którym diabeł rzeczywiście mówi: dobranoc. „Gomorra” to relacja z frontu wojny, która nie ma końca. W Neapolu granica między światem mafii, życiem obywateli a niemrawymi działaniami władz dawno się zatarła i zlała w jedną krwawą maź. Czyż właśnie nie taka kraina zasługuje na los biblijnej Gomorry? Czy z wszystkimi gangsterami nie powinno stać się to, co spotkało Escobara? Potępienie i hańba nawet w symbolizmie śmierci na śmietnikach? Zarówno „Gomorra” jak i „Narcos” jednoznacznie odpowiadają nam na te pytania. Bycie gangsterem nie jest niczym fajnym i pociągającym. Bycie bandytą to nie blichtr Michaela Corleone na pięknej Sycylii czy upojne noce z najpiękniejszymi kobietami. Bycie mafiosem to bycie szczurem w klatce. Zaszczutym i zdechłym w brudnej, cuchnącej norze. Oba sezony „Gomorry” dostępne na HBO GO i telewizji Cinemax; oba sezony „Narcos” dostępne na platformie Netflix
Kino zna wiele fascynujących przykładów gangsterów, których losy z drżeniem serca oglądaliśmy. To nasi ulubieni antybohaterowie. Postrzegamy ich jednak w dwojaki sposób. Tak jak się ich boimy – gdyż reprezentują niebezpieczny, amoralny świat – tak jednocześnie podziwiamy ich za determinację, przywiązanie do zasad oraz za szacunek, jakim się filmami gangsterskimi są te opowiadające o włoskiej mafii. To właśnie w tym kraju swój początek miała zorganizowana przestępcza organizacja, o szerokiej sieci wpływów, sięgającej od elit rządzących, przez Kościół katolicki, sferę biznesową, aż do samej policji. Jeśli mamy być jednak dokładni, to mafia narodziła się nie tyle we Włoszech, ile na Sycylii – wyspie, która po burzliwej historii od 1947 jest obszarem autonomicznym. Wcześniej jednak, na skutek tego, że rząd Włoch traktował Sycylię jak niechciane dziecko i często zapominał o jej mieszkańcach, władzę na wyspie zaczęły przejmować grupy przestępcze. Miały one tak silne struktury, że potrafiły zapoczątkować swoją działalność nawet na dalekiej emigracji – w Nowym Świecie. Późniejsza Ameryka sama przyczyniła się do rozwoju mafii za sprawą wprowadzenia prohibicji. Reszta jest już historią znaną z pięć moim zdaniem najciekawszych filmów opowiadających o losach włoskich gangsterów. Narzuciłem sobie tylko jedno kryterium – główny bohater musiał posiadać korzenie włoskie lub sycylijskie. Oczywiście nie tylko ta narodowość ma brud na rękach, gdyż zorganizowaną przestępczością w USA parali się także Irlandczycy, Żydzi, a dziś np. robią to Kolumbijczycy. Nie zmienia to jednak faktu, że to właśnie sympatycy makaronu i pizzy dali początek mafii, także z punktu widzenia językowego – „ma fia” to po włosku „moja córka”.Niektóre z tych filmów znacie dobrze, bo to klasyki tego specyficznego podgatunku sensacji. Myślę jednak, że każda okazja jest dobra do tego, by raz jeszcze o nich przypomnieć. A jakie ty, drogi czytelniku, pamiętasz filmy o włoskiej mafii? Dodaj swój chrzestny (1972), reż. Francis Ford CoppolaZawsze starałem się być zapobiegliwy. Kobiety i dzieci mogą być beztroskie, my wpisyTo zestawienie nie mogło zacząć się inaczej. Epokowe dzieło Coppoli rozpoczyna praktycznie każdą listę nie tylko najlepszych filmów gangsterskich, ale także najlepszych filmów w ogóle. Choć akurat mnie nieco ominęła fascynacja tym tytułem (obejrzałem go raz i do dziś nie mam potrzeby powtórki), to jednak potrafię docenić jego znaczenie dla kinematografii. Historia wyjęta z kart powieści Mario Puzo, przybliżająca losy sycylijskiej rodziny Corleone, podkreśla przede wszystkim majestat mafii jako organizacji dalece niejednoznacznej. Okazuje się, że pomimo czerpania zysków z łamania prawa stojący na czele rodziny ojciec chrzestny zawsze zachowuje twarz, godność i honor. Szacunku można mu pozazdrościć, tak jak i wypracowanych więzów rodzinnych, które spajają ród Corleone. Wychodzi na to, że to właśnie życie w mroku, trwoga i regularne rzucanie wyzwania diabłu mogą wyjątkowo trwale zespolić nas z bliskimi. Uprzednio jednak trzeba wszystko bardzo dobrze rozplanować, gdyż ci, co nie trzymają się schematu postępowania oraz zasad tradycji, szybko wypadają za burtę tego rejsu o władzę i (1986), reż. Giuseppe TornatoreJak mawiają w Neapolu: trzeba mieć jaja. Pan je ma?Włoch Giuseppe Tornatore, znany przede wszystkim z Cinema Paradiso, zaczął swoją reżyserską karierę z niemałym przytupem. Jego debiut reżyserski pt. Kamorysta to bardzo brutalna opowieść o wzlocie i upadku włoskiego mafiosa. Scenariusz oparty na powieści Giuseppe Marrazzo, przybliża postać niejakiego Profesora. Podczas odsiadki wyroku za zabójstwo postanawia przejąć rządy w neapolitańskiej mafii, zwanej kamorrą. Jego postać została oparta na sylwetce Raffaele Cutolo, włoskiego bossa mafijnego. Seans Kamorysty trwa prawie trzy godziny, ale przez większość tego czasu losy Profesora ogląda się z wypiekami na twarzy. Jego niesamowita charyzma, siła perswazji wystarczyły, by przez lata mógł pociągać za sznurki przestępczej organizacji, siedząc w celi ubrany w szlafrok. Choć wiele filmów gangsterskich już widziałem, podczas seansu Kamorysty wciąż nie mogłem się nadziwić, jak daleko mogą sięgać macki włoskiej mafii oraz jak bezwzględnie ona funkcjonuje.
Італійські фільми й телесеріалиСеред цих фільмів і телесеріалів італійською мовою неодмінно знайдеться щось для фанатів будь-якого жанру: мелодрам, комедій, жахів, трилерів нас ще є що вам пропонує обширну бібліотеку художніх фільмів, документалістики, телесеріалів, аніме, відзначеного нагородами оригінального контенту тощо. Дивіться скільки завгодно й коли
Dziesięcioodcinkowy serial wyprodukowany przez amerykański Netflix we współpracy ze stacją RAI to adaptacja włoskiej powieści z 2013 r. luźno inspirowanej prawdziwymi wydarzeniami. Opowiadała o przetargu na ziemię w Ostii – historycznym porcie Rzymu. Przetarg zbiegał się w czasie z ostatnimi dniami rządów Silvio Berlusconiego i wobec politycznego trzęsienia ziemi różni inwestorzy – niekoniecznie legalni - próbowali zdobyć kontrakt na ziemię portową, by wybudować w Ostii włoskie Las Vegas. Tytułowa Suburra to z kolei historyczna nazwa rzymskich przedmieść, od tysiącleci owianych złą sławą, jako siedlisko biedoty, przestępczości i prostytucji. To właśnie pomiędzy Ostią a Suburrą rozgrywa się akcja powieści i serialu. Zanim Netflix zdecydował się zrealizować serial na podstawie książki, najpierw zainwestował w film fabularny. Dwugodzinny obraz powstał w 2015 r. Był to wyrazisty portret zepsutego miasta, gdzie korupcja sięga najwyższych stanowisk polityczych i kościelnych, a mafia dyktuje warunki urzędnikom miejskim. Reżyserem filmu był Stefano Sollima, znakomity twórca, autor innego mafijnego serialu „Gomorra”. Po filmowej „Suburrze” przyszedł czas na serial, który powstał już bez udziału Stefano Sollimy, zajętego w Hollywood realizacją sequelu głośnego „Sicario”. Mimo jego nieobecności, nowi twórcy serialu postanowili kontynuować charakterystyczną stylistykę Sollimy, w której zimny, brutalny realizm miesza się z neo-noirową estetyką - widać zwłaszcza w nocnych ujęciach Wiecznego Miasta. Serialowa „Suburra” to produkcja solidna, wciągająca, choć nie tak spektakularna jak cykl „Gomorra” o przestępczym Neapolu. Scenarzyści rozwinęli wątki z powieści i filmu, dodali nowe postacie, ale też część aktorów obsadzono w tych samych rolach. Zmian jest na tyle dużo, że widz, który znał już filmową „Suburrę” (w Polsce można obejrzeć ją na platformie HBO GO lub na kanale telewizyjnym Cinemax) oglądając serial nie powinien mieć poczucia powtórki z rozrywki. Pierwszoplanowych postaci jest tu wiele. Najbardziej wpływową jest Samuraj (Francesco Acquaroli) – szara eminencja w Rzymie, która korumpuje, zleca zabójstwa i pierze pieniądze mafii. Postać oparta na autentycznym przestępcy, aresztowanym w 2014 r. Samuraj powoli się starzeje, jest samotny i władza coraz bardziej wymyka mu się z rąk. Jednak nie odda jej łatwo. Jest także trójka młodych bohaterów: Aureliano (Alessandro Borghi), psychotyczny syn gangstera, który przysparza ojcu zmartwień swoimi wybuchami agresji. Gabriele (Eduardo Valdarnini), syn policjanta, który właśnie kończy studia prawnicze, ale zamiast przygotowywać się do obrony pracy magisterskiej wplątuje się w niebezpieczną intrygę. Jest także Spadino (Giacomo Ferrara), chłopak z cygańskiej rodziny przestępczej, skryty homoseksualista, którego starszy brat i matka na siłę chcą ożenić z piękną dziewczyną z innej wpływowej romskiej rodziny. Jest jeszcze Sara Monaschi (Claudia Gerini), księgowa pracująca dla Watykanu, która chciałaby zdobyć ziemię w Ostii dla firmy męża. Sara jest jednocześnie kochanką młodego Gabriela. Ostatnią pierwszoplanową postacią jest polityk Amedeo Cinaglia (Francesco Acquaroli). Pełen ideałów radny, którego zawodowe i osobiste niepowodzenia zmieniają w bezwzględnego cynika. Z każdym odcinkiem akcja serialu się zagęszcza i nabiera większego tempa. Rosną długi bohaterów, rośnie liczba trupów i podejrzanych samobójstw, a także coraz więcej polityków jest umoczonych w korupcję. Jednocześnie czasu jest coraz mniej, bo przetarg na ziemię w Ostii musi się rozstrzygnąć do dnia wygaśnięcia mandatu burmistrza Rzymu, który skompromitowany podał się do dymisji (echo sprawy Berlusconiego). Rozgrywka, w której każdy chce coś dla siebie wyszarpać, do samego końca pozostaje trudna do przewidzenia. Bohaterowie posługują się wszelkimi możliwymi środkami by pogrążyć rywali. Zawierają sojusze po czym zdradzają, szantażują, korumpują, zastraszają, a koniec końców także mordują. Z czasem najważniejszymi postaciami serialu staje się trójka młodych chłopaków, reprezentujących najmłodsze pokolenie Rzymian – prawnik, przestępca i Cygan. Każdy z nich przejdzie swoją indywidualną drogę, która go zmieni. Spadino, Aureliano i Gabriele dojrzeją, choć nie będzie to przemiana, jakiej oczekiwali od nich rodzice, a tym bardziej taka, jakiej spodziewać się można było na początku historii.